Tymczasem na Podkarpaciu, czyli bardzo nie Huculska restauracja w okolicy Ustrzyk Górnych

bieszczady-huculskaDecydując się na weekend w Bieszczadach mieliśmy jeden główny cel: zjeść! Porządnie, smacznie i przede wszystkim lokalnie. I tak trafiliśmy do miejsca o nazwie Restauracja Huculska.

Poziomki Magdy Gessler

Posmakować tego co stamtąd, a czego u nas nie ma i pewnie długo jeszcze nie będzie. Z „Poziomkami” Magdy Gessler pod pachą, które szybko okazały się tylko zbędnym ponad 200 stronicowym balastem. Oraz z setką zapytań wpisanych w internetowe przeglądarki naszych telefonów wyruszyliśmy w BieszczadyDzięki temu następnego dnia mieliśmy gotową listę adresów, w których zamierzaliśmy się stołować.

Obietnica została złożona

Po opisanych wcześniej Wilczej Jamie, serach od Bieszczadzkiej Kozy i piwku z Ursa Maior przyszedł czas na miejsce o nazwie Restauracja Huculska. Gnaliśmy tam jak na skrzydłach. Naiwnie skuszeni poniższą obietnicą wygooglowaną w sieci. A brzmiała ona tak: „Restauracja (…) Huculska to niezwykłe miejsce pełne tożsamości Huculszczyzny, gdzie (…) restauracja (…) stwarza możliwość jej poznania. Powstało ono z wielkiej pasji właścicieli (…) do dobrej – domowej i regionalnej kuchni, historii i kultury Hucułów, a także ludzi. Wyśmienita kuchnia pełna regionalnych dań na wysokim poziomie zaspokoi Twoje największe oczekiwania.”

Restauracja Huculska

A na miejscu? No cóż, od samego początku wszystko szło nie tak jak powinno. Już na wejściu, na nasze uprzejme „dzień dobry” rzucono nam (w nas?) w przelocie menu. A zaraz potem, gdy już rozsiedliśmy się wygodnie w przy restauracyjnym ogródku, okazało się, że zamówienia można składać tylko przy barze. Wróciliśmy więc potulnie do środka, gdzie ta sama sztafeciara, która przed chwilą wydała nam karty, przyjęła je od nas z miną „a idź pan w …”. Potem, przez krótką chwilę obsługiwała nas inna całkiem sympatyczna dziewczyna, przez co mieliśmy wrażenie, że tego dnia kelnerki bawią się w dobrego i złego glinę. Bo gdy jedna biegała po sali chmurna jak noc, druga całkiem nieźle radziła sobie z obsługą restauracyjnych gości.

Huculskie specjały

Szukając w Internecie huculskich przysmaków natrafiliśmy m.in. na Chiburekki, smażone ukraińskie pierogi nadziewane mięsem i serem, banusz czyli okraszona gęstą śmietaną potrawę z kaszy kukurydzianej i sera owczego, klasyczny barszcz ukraiński i zupę grzybową, placki ziemniaczane w sosie grzybowym, pierogi z serem i ziemniakami, a do tego wszystkiego pieczenie, sery i chleby huculskie.

Oczekiwania vs rzeczywistość

W Huculskiej restauracji natomiast, mimo wcześniejszych zapewnień na ich stronie, z kuchni huculskiej (plus ukraińskiej?) w menu znaleźliśmy jedynie: czebureki które u nich podaje się m.in. ze szpinakiem (?), barszcz ukraiński, gołąbki po lwowsku i pielmieni. Resztę potrwa stanowiły m.in.: pierogi ze szpinakiem zapiekane z mozzarellą (w menu z jednym „z”), naleśniki z dżemem, sałata lodowa z grillowanym kurczakiem, placki po bieszczadzku (przygotowywane z ziemniaków a nie z kapusty).

Reasumując

Nie tędy droga. Albo kuchnia huculska i na niej się skupiamy w 100%. Albo restauracja w której można zjeść absolutnie wszystko, tylko na miłość boską nie nazywajmy wtedy tego tradycyjną restauracją w regionie z kuchnią PEŁNĄ (sic!) regionalnych dań! Duże, bardzo duże rozczarowanie.

Huculska Restauracja
Ustjanowa Górna 159, Ustrzyki Dolne
https://www.facebook.com/Huculska/

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*