Kuchnia łemkowska, czyli muszyńska Strakija

lemkowska1W ucieczce przed hamburgerami, kebabami i wszechobecną pizzą, wreszcie trafiliśmy do restauracji Strakija, jedynej w Muszynie specjalizującej się w daniach kuchni regionalnej, a ich numerem popisowym jest kuchnia łemkowska. 

Fast food vs kuchnia regionalna

To smutne, że w miejscowościach typu Muszyna, czyli mocno nastawionych na turystów, lokalni restauratorzy nie przywiązują uwagi do kuchni regionalnej. Z całym szacunkiem, ale burgera, pizzę czy chińszczyznę możemy zjeść wszędzie – w każdym zakątku świata i o każdej porze dnia i nocy. Niestety z kuchią łemkowską, czy każdą inną kuchnią lokalną nie jest już tak łatwo. Aby jej skosztować, trzeba się nieraz sporo natrudzić, co może skutecznie zniechęcić do kolejnych kulinarnych podróży. Ale gdy to się wreszcie udaje, człowiek cieszy się jak małe dziecko w oczekiwaniu na Gwiazdkę. Tak było z nami, gdy trafiliśmy na restaurację Strakija w Złockim nieopodal Muszyny. Kuchnia łemkowska – witamy!

Kuchnia łemkowska vs kuchnia hotelowa

Restauracja Strakija mieści się przy czterogwiazdkowym hotelu Klimek, co na pierwszy rzut oka może odstraszyć, bo jednak kojarzy się to z kuchnią hotelową, która nie zawsze bywa smaczna. Plus fakt, że na swojej stronie internetowej restauracja nie podaje cen, ale sprawdziliśmy to i zapewniamy, że to miejse nie zrujnuje waszych wycieczkowych budżetów. Co więcej, będąc w restauracji Strakija będziecie mieli przyjemność spróbować i, mamy nadzieję, rozsmakować się w łemkowskiej kuchni, która jest po prostu pyszna!

Organoleptycznie

lemkowska1 lemkowska4

 

 

 

 

 

Na przystwkę wybraliśmy:
adzymka z mastyłem, czyli placuszki z mąki pszennej z omastą, przy czym omasta ta była inna niż te których do tej pory próbowaliśmy. Smakowała jak smalec, ale swoją konsystencją przypominała ścięty budyń. Do tego lekko słodkawy smak. Smaczne, ciekawe doświadczenie,
kresowe hryczanki, czyli bliny z kaszy kryczanej w aromatycznym sosie z grzybów.

lemkowska11 lemkowska7

 

 

 

 

 

Jako danie główne, zdecydowaliśy się spróbować:
– szpykaczkę z haluszkami, czyli gulasz z kluskami z tartych ziemniaków,
holubcy, czyli gołąbki z kaszy gryczanej z dodatkiem tartych ziemniaków, warzyw oraz sosu grzybowego.
Wszystko świeże, pyszne, sprawnie podane. I jedyne czego było nam żal, to że nie starczyło nam już miejsca w brzuchach na dwie niesamowicie brzmiace zupy: lewesz, czyli zupę ziemniaczaną z dodakiem maślanki oraz na poliwkę, tj biały żurek na bulionie z kiszonych rydzów. W takich chwilach człowiek marzy by być Alfem i mieć siedem żołądków.

 

Restauracja „Strakija”
Złockie 106
33 – 370 Muszyna
http://www.hotelklimek.pl/pensjonatklimek/smaki/menu-restauracji

Dodaj komentarz