Smaki Podkarpacia, czyli Wilcza Jama na dziko, piwo Ursa Maior i ser prosto od Bieszczadzkiej Kozy

wilcza-jamaJako, że długi, sierpniowy weekend dobiega już końca, chcielibyśmy podzielić się z wami dzisiaj jedną z trzech wizyt w restauracjach, które udało nam się odwiedzić podczas krótkiego wypadu w nasze piękne Bieszczady  – Wilcza Jama, Bieszczadzka Koza i Ursa Maior.

Tylko lokalne, tylko tradycyjne potrawy

Nasze nastawienie pod kątem gastronomii było proste – tylko lokalne, tradycyjne potrawy. I tak też trafiliśmy do karczmy myśliwskiej WILCZA JAMA znajdującej się w miejscowości Smolnik, rzut beretem od granicy Polsko-Ukraińskiej. Piękne krajobrazy, bieszczadzka wieś, urocze stado kóz, które przez kilkanaście minut blokowało nam wjazd do Wilczej Jamy i w końcu sama restauracja – piękny, drewniany budynek na wzgórzu. Wszystko to wprawiło nas w zachwyt i wzbudziło ogromny apetyt. Wewnątrz lokalu było sporo ludzi, ale udało nam się znaleźć jeden wolny stolik.

Dziczyzna

Dostaliśmy karty. Wilcza jama słynie z dziczyzny, więc nie mogliśmy pozwolić sobie na grzech zaniedbania i jej nie zamówić. Na przystawkę wybraliśmy pasztet z dzika z sosem tatarskim z rydzów oraz małą zupkę myśliwską z jelenia (gulaszową). Pasztet z sosem był istnym obłędem. Próbowaliśmy już przeróżnych pasztetów w życiu, ale ten, mimo, że może nie najbardziej „egzotyczny”, był naprawdę znakomity. Zupa również była dobra (dużo mięsa, warzyw, lane kluseczki, całość idealnie pieprzna – pycha!) chociaż jak stwierdziła ½ naszego zespołu – czyli specjalistka od zup – była ona nieco zbyt wodnista.

Gulasz z sarny

Po świetnym otwarciu kolejnym zamówionym daniem był gulasz z sarny w sosie borowikowym z domowymi kopytkami. Sarna była bardzo dobra. Szczególnie urzekł nas sposób jej podania, czyli razem z kopytkami, które idealnie się komponowały z delikatnym mięsem sarny. Minusem tego dania była zbyt duża ilość pieprzu ziarnistego w sosie, który bez przerwy zgrzytał między zębami gdyż był w nim świetnie zakamuflowany. Osobiście powściągnął bym się również nieco z ilością przyprawy (ciężko powiedzieć, ale prawdopodobnie estragonu), która nieco tłumiła smak pysznego mięsa i świetnego sosu grzybowego.

Pieczeń z dzika 

Jeśli chodzi zaś o pieczeń z dzika ze śliwkami w czerwonym winie z brusznicąto wierzymy, że Wilcza Jama robi ją w świetny sposób – bo widać tutaj duży potencjał – ale tym razem kucharz miał chyba nieco gorszy dzień. Powodem dla którego je się mięso z dzikich zwierząt jest samo mięso, jego świetny smak i to ono powinno być królem dania. Przy dziku niestety na pierwszy plan wysunęło się wszystko inne – bardzo intensywny smak suszonych śliwek (na dodatek nieco zbyt gorzki), bardzo mocne przyprawy, a na dodatek samo mięso było zbyt wysuszone. Mimo wszystko nie można powiedzieć, że dzik był nie dobry. Po prostu można było skupić się nieco bardziej na samym mięsie, aniżeli na dodatkach.

Lokalne trunki

To co ciekawe w niemalże wszystkich restauracjach w Bieszczadach to możliwość zamówienia piwa z lokalnego, bieszczadzkiego browaru Browar Ursa Maior. Oczywiście nie mogliśmy sobie tego odmówić – mało tego – wybraliśmy się później na małą wycieczkę po samym browarze w miejscowości Uherce Mineralne co bardzo polecamy wszelkim piwoszom odwiedzającym te strony. Warto też nadmienić wszystkim krakusom, że w naszym mieście przy Placu Wolnica znajduje się Ursa Maior Concept Store & Pub, gdzie można skosztować różnych piw z tego bieszczadzkiego Browaru.

Reasumując

Mimo małych wpadek Wilcza Jama zasługuje zdecydowanie na polecenie. Nie znaleźliśmy miejsca w Bieszczadach, które jest tak skoncentrowane tylko i wyłącznie na dziczyźnie. Smakowo również wyglądało to bardzo dobrze, poza wspomnianym incydentem, ale jak najbardziej można to Wilczej Jamie wybaczyć. Wszystkich odwiedzających te strony chcielibyśmy zachęcić do spróbowania dań z tej restauracji, bo naprawdę warto! Zachęcamy także do odwiedzenia Bieszczadzka Koza (jeden budynek dalej), gdzie nabyliśmy świetne, lokalne sery, a także zachęcamy do odwiedzenia Ursa Maior zarówno w Bieszczadach jak i w Krakowie.

Wilcza Jama
Smolnik 23, Lutowiska
https://www.facebook.com/WILCZAJAMA/

Browar Ursa Maior
Uherce Mineralne 122A
https://www.facebook.com/CentrumUrsaMaior/

Bieszczadzka Koza
Smolnik 25, Lutowiska
https://www.facebook.com/bieszczadzkakoza/

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*