Wioska Marsaxlokk i restauracja Roots

rootsChcemy przedstawić Wam naszą kolejną recenzję z wojaży po pięknej Malcie. Pewnej niedzieli wybraliśmy się do słynnej miejscowości Marsaxlokk, gdzie zahaczyliśmy o restaurację Roots, aby skosztować darów Morza Śródziemnego.

 

 

 

Marsaxlokk – piękna, rybacka wioska

rootsMarsaxlokk to wspaniała rybacka wioska we wschodniej części Malty. Słynie głównie z niedzielnego Targu Rybnego na który zjeżdża się tego dnia cała wyspa. Targ Rybny jest nazwą nieco mylącą, gdyż ciągnący się przez setki metrów wzdłuż przybrzeżnej promenady sznur straganów, oferuje nam także masę pamiątek, odzieży, replik markowej biżuterii i obuwia oraz różnego rodzaju żywności. Po drugiej stronie ulicy, która oddziela promenadę i zatoczkę – w której znajdują się piękne, kolorowe łodzie rybackie, dowożące towar na targ – od pięknych kamienic, ciągnie się kolejny sznur, tym razem restauracji, serwujących skarby morza, które udało się tego dnia na targu zakupić. Ciężko wyobrazić sobie miejsce w którym dostaniemy bardziej świeże ryby i owoce morza niż rybacka wioska, co zdecydowanie dało się zauważyć po tłumach, dziko okupujących stoliki wystawione na zewnątrz każdej z knajpek.

Oko Ozyrysa

Wspomniane wcześniej rybackie łodzie, zwane na Malcie Luzzu, nadają miejscu niesamowitą atmosferę. Piękne, żywe kolory oraz Oko Ozyrysa, którym przyozdobione są te wspaniałe jednostki, od razu wprowadzają w pozytywny nastrój. Co prawda praca rybaka nie kojarzy się z czymś lekkim i przyjemnym, stąd kolorowe Luzzu mogą powodować lekki dysonans, jednak Maltańczycy uważani są za jeden z najszczęśliwszych narodów Europy. No cóż… ciężko się z tym nie zgodzić, gdy nawet w grudniu można po pracy usiąść w ogródku jednej z lokalnych knajpek (o ile tylko nie kończymy pracy zbyt późno, gdyż już w listopadzie po godz. 17 zapadała nagła ciemność) i wygrzewać się na słońcu popijając lokalne wino i zajadając się pysznymi daniami. Jakimi? No na przykład takimi, jakimi zajadaliśmy się my w restauracji Roots…

Roots Restaurant – ryby i owoce morza prosto z… morza

O wyborze restauracji Roots spośród wielu innych, ciągnących się wzdłuż uliczki miejsc, zdecydowały dwa czynniki. Pierwszy, to stolik na zewnątrz lecz lekko na uboczu, gdyż tłumy w ogródkach postawionych na chodniku nie pozwalały na żadną swobodę ruchów podczas jedzenia, co dodatkowo potęgowały kolejne tłumy turystów spacerujących po tychże chodnikach. Drugi, nieco bardziej prozaiczny, to… jedno, jedyne, wolne miejsce jakie udało nam się znaleźć po przejściu kilkuset metrów. Nie chcąc ryzykować postanowiliśmy je zająć. Wybór nieco przypadkowy, lecz jak się okazało wspaniały! Oko Ozyrysa najwyraźniej nad nami czuwało. Jak wspomnieliśmy wcześniej, wszystkie restauracje w pobliżu targu w Marsaxlokk serwują tylko świeże skarby Morza Śródziemnego, sprzedawane przez rybaków naprzeciwko. W Roots nie mogło być inaczej.

Dorodne ryby i ostrygowe „rodziewiczenie”

rootsPrzy wejściu do restauracji czekała na gości wielka taca z pięknymi okazami tutejszych, morskich ryb, które można było sobie wybrać a następnie poprosić o ich przygotowanie. Najpopularniejszymi rybami na Malcie są m.in. miecznik oraz dorada, zwana przez lokalesów Lampuki. Ze względu na to, że Marsaxlokk odwiedziliśmy po tygodniu naszego pobytu na Malcie, na ryby nie koniecznie mieliśmy już ochotę. Jako, że żadne z nas nie próbowało wcześniej ostryg, stwierdziliśmy, że lepszego miejsca na rozpoczęcie tej przygody być nie może. Skusiliśmy się więc, biorąc je na przystawkę. Musimy przyznać, że było warto. Smak świetnie przygotowanych ostryg, skropionych delikatnie sosem tabasco jest niesamowity! Ciężko porównać ten smak z czymkolwiek innym, chociaż odpowiednie ich spożycie wymaga nieco wprawy. Na pytanie do kelnerki, czy bardziej stosowne będzie je przełknąć czy pogryźć, odpowiedziała, że tubylcy gryzą, a turyści połykają. Swoją drogą, w czasie pisania tego zdania uświadomiliśmy sobie, że mógłbyć to całkiem niezły żart w jej wykonaniu… 🙂 Postanowiliśmy więc improwizować i zjeść je tak jak będzie najwygodniej. Zapewniamy, że przy obu technikach smakują one tak samo, czyli wybornie!

Jak nie ryba to co?

rootsJak już wspomnieliśmy, zrezygnowaliśmy tego dnia z ryb sensu stricto. Co więc zamówiliśmy? Naczelny polski zupożerca, czyli ładniejsza połowa bloga, zamówiła oczywiście rybną zupę. Silniejsza natomiast ravioli z farszem z krabów i przegrzebków. Tutaj również nie mogło być inaczej niż pysznie. Zwłaszcza w przypadku ravioli, których farsz był wręcz cudowny! Danie niesamowicie lekkie, a jednocześnie pełne smaków, łączące na talerzu Maltę i Włochy. Oczywiście całości dopełniałroots spotykany na każdym kroku delikatny sosik pomidorowy. Ciężko nam sobie przypomnieć, czy któreś z dań głównych próbowanych przez nas w czasie całego pobytu nie zawierało pomidorów. W każdym jednak przypadku, pełniły one inną, a jednocześnie równie wspaniałą funkcję w poszczególnych daniach.

 

Marsaxlokk – miejsce, które warto odwiedzić

Marsaxlokk jest wioską, którą poleca chyba każdy przewodnik po Malcie. Targ niedzielny jest wydarzeniem, które przyciąga nie tylko lokalesów, ale także rzesze turystów. Malta słynie z rybołóstwa, więc maltańczycy bardzo cenią sobie swoje tradycje. W tę tradycję warto zagłębić się w jednej z licznych, lokalnych restauracji. My odwiedziliśmy restaurację Roots i możemy Wam ją z całą pewnością polecić! Nie zapomnijcie tylko zamówić tutaj wspaniałych ostryg!

 

Roots Restaurant
67, Xatt is-Sajjieda, Marsaxlokk, Malta MXK1303, Malta
https://www.facebook.com/Roots-Restaurant-423435181170689/

 

Dodaj komentarz