Kuchnia z k(ch)arakterem, czyli poniedziałkowy spontan w Restauracji Karakter

karakter8Restaurant Week Polska w toku, a że nie udało nam się zarezerwować żadnego stolika na ten dzień, postanowiliśmy wybrać knajpę w której sami będziemy mogli zdecydować, na co tego wieczoru mamy ochotę… I tak po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy się na Karakter na krakowskim Kazimierzu. 

W miłym towarzystwie

A raczej ładniejsza połowa tego bloga z dwójką przyjaciół, ponieważ silniejsza miała już inne plany na ten wieczór i do tego w zupełnie innym gronie. Rezerwacja zrobiona, ale co gdy na półtorej godziny przed zaplanowanym spotkaniem kiszki marsza grają? Nie pozostało nam nic innego jak jednak wsiąść do taksówki i pojechać na miejsce z nadzieją, że jednak znajdzie się dla nas skrawek stołu i pół krzesła, przy których będziemy mogli przeczekać aż przyjdzie nasza kolej.

Tymczasem w karcie

Na szczęście na miejscu okazało się, że nasz stolik stoi pusty i czeka na nas równie mocno stęskniony jak i my. Zasiedliśmy więc i zamówiliśmy u przemiłej i bardzo wyrozumiałej dla naszych głodnych żołądków obsługi… litrową karafkę wytrawnego czerwonego wina, bo przecież głupio tak przy pustym stole. Do tego na przystawkę mini burger z foie gras, kaszanką, ozorem wołowym, kremem kalafiorowym z białą czekoladą, cheddarem i jabłkiem pomarańczowym oraz  krem z wędzonej słoniny i palonych ziemniaków i białego wina podany z sercami drobiowymi z patelni i ziemniakami. Fenomenalne połączenie smaków, a krem … nie do opisania. Rozochoceni tak udanym wstępem, jako główne dania skusiliśmy się na:

– rib eye w sosie pieprzowym podane z  frytkami z masłem porowym oraz suszonym czosnkiem niedźwiedzim,
– kanapkę z peklowanym polikiem wołowym, kremem z kalafiora, sałatką colesław, sałatą rzymską, burakiem, cebulą, pesto pietruszkowym,
– mule w żurku na zakwasie z białą kiełbasą i pietruszką.

Reasumując

Nigdy ani nigdzie wcześniej nie miałam okazji spróbować tak niespotykanych, a zarazem tak dobrze trafionych w punkt połączeń smaków. Mule w żurku? Krem z kalafiora i białej czekolady? Zupa krem z wędzonej słoniny? Brzmi dziwnie, ale smakuje naprawdę dobrze – polecam! A Szefowi kuchni zazdroszczę wyobraźni oraz odwagi i proszę o więcej. Dobra robota!

 

Karakter
ul.Brzozowa 17, Kraków
https://www.facebook.com/karakter.restauracja/

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*