Vina Vidus Podnanos Słowenia

Słowenia Vipava – winnice

Kolejnym przystankiem w naszej podróży do Chorwacji po austriackim Grazie była Słowenia Vipava – winnice, a dokładniej dolina Vipavy, będąca podregionem jednego z trzech winiarskich regionów tego kraju – Primorje.

O Słoweni pisaliśmy już w maju, więcej tu: Słowenia atrakcje, Słoweńska kuchnia oraz Gdzie zjeść w Słowenii. Tym razem zatrzymaliśmy się tu jedynie na dwie noce, a naszym celem było odwiedzenie okolicznych winnic i spróbowanie lokalnego wina. Zresztą w jednej z nich mieliśmy wykupiony nasz nocleg, ale po kolei.

Winnica Vina Vidus – Podnanos

Vina Vidus Podnanos Słowenia
Vina Vidus Podnanos Słowenia

Podróż z Grazu do Podnanos (położonego obok miasteczka Vipava) zajęła nam dwie godziny (płatną autostradą na którą winiety można kupić na stacji benzynowej tuż przed granicą: 30 eur/miesięczna, 15 eur/tygodniowa).

Na miejscu przywitał nas sympatyczny gospodarz wraz z córką, którzy z miejsca poczęstowali nas swoim winem. Wówczas też, w trakcie krótkiej pogawędki dowiedzieliśmy się że wrzesień nie jest dobrym miesiącem na smakowanie wina, trafiliśmy bowiem na czas zbiorów. W tym okresie nasz gospodarz, jak i wielu okolicznych od świtu do nocy zajęci są pracą w swoich winnicach. Z tego powodu nie udało się nam odwiedzić ich wszystkich, na szczęście kilka z nich znalazło dla nas czas.

Winnica Vina Vidus to mała rodzinna winnica, położona w miejscowości Podnanos, założona jeszcze przez pra pra dziadków obecnych właścicieli. Obecnie rodzina posiada dwie winnice, a wszystkiego dowiecie się na miejscu ponieważ i właściciel i córką mówią po angielsku. Dodatkowo, możecie tu wynająć apartament, do dyspozycji macie wówczas ogród, kuchnię na świeżym powietrzu, leżaki, altanę, figi prosto z drzewa i kozi winogron prosto z krzaczka. Kozi, bo kształtem przypomina… kozie wymiona. Z kolei w apartamencie czekają na Was dwie sypialnie, nowocześnie zrobiona łazienka, świetnie wyposażona kuchnia, klimatyzacja i… lodówka z winem z winnicy Vidus (ceny od 8 do 12 eur za butelkę, płatność tylko gotówką, w dniu wyjazdu). Wieczorem czy w nocy warto rozłożyć leżaki i pogapić się na rozgwieżdżone niebo (od lat nie widzieliśmy tylu gwiazd) albo poobserwować skradające się pod dom sarnę z młodymi, do tego bliźniakami czy posłuchać nawoływań jelenia z lasu.

Reasumując, winnica Wina Vidus to idealne miejsce na relaks z dala od miejskiego zgiełku, naprawdę odpoczęliśmy przez te dwa dni które tutaj spędziliśmy. Jeżeli zaś nie szukacie noclegu, możecie umówić się tylko na degustację wina, warto jednak zadzwonić z kilku dniowym wyprzedzeniem lub emailem umówić się na konkretny dzień i godzinę.

Winnica Wipach

Vinska Klet Wipach
Vinska Klet Wipach

Następnego dnia zaczęliśmy nasze tour de winnice od miasteczka Vipava, tam wstąpiliśmy do sklepu z winami Wipach (Vinska Klet Wipach) gdzie urocza właścicielka opowiedziała nam o historii swojej rodzinnej winnicy, o życiu w Vipavie, zdradziła też kilka kulinarnych tricków przy parowaniu jedzenia z winem np. do sera poleciła ładniejszej przygotować dresing złożony z miodu i pasty truflowej. Prawda że fajnie?

Z informacji praktycznych: ich sklep w Vipavie otwarty jest tylko w sezonie letnim, w innych terminach lepiej zadzwonić i umówić się na degustację. Na miejscu możecie spróbować win ich produkcji albo kupić butelki na wynos. Za wszystko zapłacicie tu kartą, a z Panią dogadacie się bez problemu bo świetnie mówi po angielsku.

Winnica Petrič Urban

Wina Petrič Urban
Wina Petrič Urban

Kolejną winnicą do której wybraliśmy się następnego dnia była istniejąca od 1778 roku winnica Petrič Urban.

Położona w sąsiedniej miejscowości Slap, około kilometra od miejsca w którym spaliśmy. Nie anonsowaliśmy się wcześniej, po prostu zjawiliśmy się tam i zadzwoniliśmy dzwonkiem. Otworzył nam właściciel, poprosił żebyśmy zaczekali kwadrans i po chwili zaprosił nas do swojej piwnicy z winami. Tam zostaliśmy oprowadzeni po jej zakątkach po czym zasiedliśmy do degustacji, podczas której mieliśmy okazję spróbować takich win jak m.in. zelen, pinela, oraz kupażowanych white i red natural.

Przemiły właściciel, z którym świetnie nam się rozmawiało, byliśmy zaskoczeni że spedzilismy tu ponad godzinę! Oprócz pysznego wina (możecie kupić je również na wynos, można płacić kartą), zostaliśmy poczęstowali wybornym domowym prosciutto które sam zrobił i które mocno różniło się od tego jakie znamy np. z Włoch (mniej suche i dużo delikatniejsze), innymi lokalnymi wędlinami, serami i oliwkami. Świetna miejscówka, która gorąco polecamy. Pan bardzo dobrze mówi po angielsku.

Winnica Burja

Na koniec odwiedziliśmy jeszcze winnicę Burja w miejscowości Orehovica, gdzie poznaliśmy właścicieli – panią, która częstowała nas winem i o nim opowiadała, oraz pana który wpadł na chwilę przywitać się po dniu spędzonym na zbiorze winogron.

Ich specjalnością są wina organiczne, robione metodą spontanicznej fermentacji, które możecie też kupić na wynos a nawet w… Japoni! Tak, winnica ta eksportuje swoje wina również tam. My tego dnia spróbowaliśmy win zelen, bella oraz stronvia. Jeżeli interesuje Was degustacja wina połączona z parowaniem jedzenia, wówczas bezpieczniej jest umówić się na taką wizytę z wyprzedzeniem – wysłać email lub zwyczajnie zadzwonić. A i przy degustacji wina bez parowania płatność tylko gotówką. Wszyscy płynnie mówią po angielsku.

Reasumując – Słowenia Vipava – winnice

Winnic w dolinie Vipava jest od groma i do większości w nich możecie wstąpić, jednak bezpieczniej jest zamiast na spontanie umówić się na wizytę z wyprzedzeniem, zwłaszcza we wrześniu (sezon zbiorow) i w lecie (gdy natłok odwiedzających przekracza dzienne moce przerobowe gospodarzy). Najlepiej jest tu przyjechać w maju, ewentualnie czerwcu, od lipca do sierpnia jest tu już tłum, a wrzesień to wiadomo, zbiory, zbiory i jeszcze raz zbiory.

Inne warte uwagi terminy to:

  • maj i czerwiec – różne winne festiwale w różnych okolicznych wioskach,
  • ostatnia sobota listopada – dzień otwartych winnic w miejscowości Slap.

Tyle na temat Vipavy, następny przystanek to włoski Triest a potem już Chorwacja – Rovijn, Pula, Rijeka i wyspa Lošinj na której spędziliśmy aż tydzień w uroczym miasteczku Mali Lošinj. Ale o tym już w kolejnych wpisach.

Słowenia Vipava – winnice

Więcej o nas tu: klik, na naszym Facebooku i Instagramie.

Dodaj komentarz